"Lepiej być szczęśliwym niż dobrze ubranym" - Iris Apfel w wywiadzie dla VU MAG

Iris Apfel została ikoną świata mody w wieku osiemdziesięciu trzech lat. Najstarsza w historii „dziewczyna z okładki”. Kolorowy ptak. Jej znaki rozpoznawcze to: duże, okrągłe okulary, czerwona szminka i tony nietuzinkowej biżuterii. Znana z ciętego języka i niezwykłego poczucia humoru. Ma 95 lata i uważa, że była pierwszą kobietą na świecie, która nosiła dżinsy. Kiedy była 18-latką usłyszała, że „nie jest piękna i nigdy nie będzie, ale ma coś o wiele lepszego - ma styl”. Obecnie jej nazwisko jest marką samą w sobie, a o jej ekstrawaganckich stylizacjach mówi cały świat.

Foto: TVN7

Z Iris rozmawiam przez telefon. Prosi o krótką rozmowę – nie czuje się najlepiej. Jednak bardzo się cieszy, że dzwonię z Polski i dopytuje mnie z jakiego miasta. Dla mnie rozmowa z Iris to wielki zaszczyt. Iris prosi mnie o wydrukowanie tego materiału i o przesłaniu jej DHL’em w kopercie. Nie używa emaila – mówi, że nie znosi tej całej techologii.

W poniedziałek, 9 maja o godzinie 22:05 na antenie TVN7 będzie można obejrzeć niezwykły dokument "Iris". Polecam ten obraz nie tylko tym, których interesują ciekawe postaci współczesnych czasów. "Iris" to nie tylko film dokumentalny o niezwykłej kobiecie i jej barwnym życiu, ale także wyjątkowa podróż po historii mody.

Foto: TVN7 Iris Apfel

Grażyna Olbrych, VU MAG: Kiedy pierwszy raz poczułaś, że możesz ubierać się, jak chcesz?

Iris Apfel: Nie mam pojęcia. Od kiedy pamiętam, ubierałam się jak chciałam. To po prostu się stało.

Rodzice dawali ci całkowitą wolność?

Tak, mogłam ubierać się, jak chciałam.

Jesteś ikoną stylu dla wielu kobiet na całym świecie, czy Ty masz swoją ikonę stylu?

Nie. Nigdy nikogo nie naśladowałam ani nie chciałam wyglądać jak jakaś kobieta. Jedyną osobą, której styl podziwiałam była moja matka. Nie chciałam wyglądać tak jak ona, ale uwielbiałam jej styl. Była bogata i pięknie ubrana.

Czy kiedykolwiek ktoś negatywnie skomentował Twój styl?

Nie mam pojęcia. Nie zwracam uwagi na takie rzeczy. Nie obchodzi mnie czy to, co mam na sobie podoba się komuś, czy nie. Jedynymi osobami, którym pozwalałam na ocenę mojego stroju, był mój mąż i moja matka.

Co powiesz ludziom, którzy uważają, że ubiór i moda są czymś nieważnym i powierzchownym?

Jeśli traktujesz modę śmiertelnie poważnie, do ekstremum, to może być po prostu śmieszne. Jednak twoje ubranie bardzo dużo o tobie mówi i nie powinno się go lekceważyć. Tu w Stanach niemalże mogę rozpoznać kod pocztowy po stroju człowieka.

Foto: TVN7 Iris Apfel

No właśnie, wydaje mi się, że większość ludzi woli być częścią tłumu, a nie się z niego wybijać...

Tak, widzę to bycie częścią stada. Jednak ubiór to też symbol statusu i ludzie często ten status chcą pokazać.

Co poradziłabyś osobom, które chcą się wyróżnić ale nie mają na tyle odwagi, by pójść pod prąd?

Zwykle nie udzielam rad. Mogłabym taką radę udzielić tylko wtedy kiedy bym kogoś poznała. Jednak mogę powiedzieć każdemu: styl trzeba wypracować. Jego wyczucie nie jest umiejętnością wrodzoną, czy nabytą w ciągu jednego dnia. Modą trzeba się bawić, trzeba jej próbować, eksperymentować. Jednak jeśli czujesz się tym skrępowany, zadajesz sobie zbyt wiele trudu, a i tak masz wrażenie, że coś jest nie tak, to przestań. Ubieraj się jak inni i bądź szczęśliwy. Bo lepiej być szczęśliwym niż dobrze ubranym!

Foto: TVN7 Plakat filmu "Iris"

Tematy:

Nieprawidłowy email