Antymoda Demny Gvasalii

Demna Gvasalia – głowa ogolona na łyso, bluza z kapturem – wpada do restauracji Rose Bakery w luksusowej galerii handlowej Dover Street Market otwartej niedawno w Londynie. Można by wziąć go za typowego klienta tutejszych butików, doskonale rozeznanego w tajnikach mody ulicznej, gdyby nie ogromna skórzana torba w kolorowe pasy na jego ramieniu – to jeden z elementów najnowszej, jesienno-zimowej kolekcji Balenciagi, o którym już mówi się, że będzie to najbardziej pożądanie akcesorium tej jesieni.

Foto: Demna Gvasalia / Facebook

– Ta torba – mówi, przewracając oczyma, jak gdyby miał na myśli gadatliwego, zwracającego na siebie uwagę kumpla. – To prototyp, ale ludzie zaczepiają mnie na ulicy, żeby zapytać, skąd ją mam. Dziś rano podeszła do mnie starsza pani, żeby mi powiedzieć, że ma taką samą w domu. No nie wiem, nie wydaje mi się, żeby to była…

Mężczyzna, który postawił świat mody na głowie

Skromny, szybko mówiący 35-letni Gruzin o rozbieganym wzroku jest współzałożycielem francuskiej marki Vetements, dyrektorem artystycznym domu mody Balenciaga i projektantem, o którym ostatnio głośno w świecie mody. Jego ubrania i akcesoria – niemal wszystkie wzbudzają co najmniej taką sensację jak prototyp torby – wstrząsnęły branżą. Wstrząsnęły dlatego, że w świecie przywykłym do blichtru i gonitwy za pięknem estetyka Gvasalii jest ich antytezą, a jego sukces wydaje się pozbawiony sensu.

Foto: Facebook / Demna Gvasalia Demna Gvasalia

Inspirowany modą uliczną, heavy metalem, hip-hopem, skaterami i przypadkowymi odpryskami popkultury znalezionymi w internecie, look marki Vetements charakteryzuje się rozmiarem oversize. Ubrania są niedopasowane i właściwie brzydkie, dlatego czasami trudno zrozumieć, na czym polega ich atrakcyjność. Niekształtne bluzy z kapturem ozdobione wulgarnymi lub rozmyślnie pozbawionymi treści sloganami, dziwacznie wykrojone spodnie od dresu, długie sukienki w kwiaty w stylu vintage z przesadnie zaakcentowanymi rękawami, przerabiane dżinsy i przede wszystkim słynny żółty T-shirt z logo DHL, (tak, tego DHL), który wyprzedał się na pniu i zdążył już zyskać miano kultowego. Gvasalia sięga po elementy garderoby codziennej, przerabia je i zamienia w przedmioty pożądania (pasiaste torby Balenciagi to nowe spojrzenie na tanie plastikowe torby zakupowe znane z tajskich bazarów).

Gvasalia nie sprzedaje tego looku nastoletnim klientom sklepów dla skaterów ani modnym dwudziestolatkom, ale ludziom dorosłym, którzy ubierają się w luksusowe marki w najbardziej ekskluzywnych butikach świata, takich jak londyński Dover Street Market, gdzie Vetements ma swój ”sklep w sklepie” – i gdzie przed chwilą trzy dojrzałe klientki piały z zachwytu nad jego żółtymi nylonowymi płaszczami przeciwdeszczowymi.

Historia słynnego T-shirtu DHL za 195 funtów

– Zupełnie nie oczekiwaliśmy takiej reakcji – przyznaje Gvasalia z wyraźnym wschodnioeuropejskim akcentem. – Że ludzie będą pożądać tego, co robimy. Żyjemy w świecie, gdzie ubrania… Chodzi mi o to, że ubrania tak naprawdę nie mają znaczenia, no nie? Z drugiej strony chyba mają znaczenie, skoro za ich pomocą można przemawiać do ludzi.

Foto: Facebook / Demna Gvasalia Demna Gvasalia

Dlaczego T-shirt DHL za 195 funtów przemawia dziś do ludzi? – Cóż, jemu się podoba – odpowiada Gvasalia, wskazując przechodzącego obok nas mężczyznę w koszulce, o której rozmawiamy. – Zapytajmy go. [Nie pytamy]. Dla mnie w pewnym momencie był to stale powracający motyw. Codziennie ktoś narzekał: ”Paczka nie przyszła, nie możemy dłużej pracować z DHL, zbankrutujemy przez DHL”. DHL wydawał się większą częścią mojego życia niż wszystko inne, więc pomyślałem, że powinienem umieścić go w pokazie.

Po długich namowach i dorzuceniu 20 T-shirtów dla pracowników DHL przekazał Vetements prawo do swojego logo i tak narodził się najbardziej nieprawdopodobny hit modowy w historii.

”Wielu moich przyjaciół nie stać na te ubrania”

Dużo mówi się o zawrotnych cenach luksusowej odzieży w stylu miejskim – np. jego dżinsy kosztują 800 funtów, czym Gvasalia wydaje się nieco zażenowany. – Na początku było ciężko. Byliśmy małą firmą, musieliśmy walczyć z fabrykami o ilości, bo ceny, jakie ustalali były absolutnie nie do przełknięcia. Moim celem jest taka oferta, która daje ludziom wybór. Jeśli kogoś nie stać na skórzaną kurtkę może sobie kupić trencz. Mamy taki jeden płaszcz przeciwdeszczowy [czarny z dużym białym logo Vetements na plecach], wszyscy go noszą, bo kosztuje 150 funtów. Wielu moich przyjaciół nie stać na te ubrania. Ja sam noszę prototypy, nie jestem aż tak zakręcony na punkcie mody, żeby kupować takie rzeczy. Wolę wyjechać gdzieś na urlop, mam wrażenie, że z tego jest większy pożytek. Urlopy są ważne. Urlopy i miłe spędzanie czasu na kanapie.

Z sowieckiej Gruzji, gdzie dorastał, Gvasalia wyemigrował do Niemiec. Studiował modę w Antwerpii i współpracował z belgijskim projektantem odzieży męskiej, członkiem awangardowego kolektywu Antwerp Six, Walterem van Beirendonckiem. Z czasem przeszedł do domu mody Maison Martin Margiela, gdzie pokochał zdekonstruowane ubrania i poznał ludzi, którzy później weszli w skład ekipy tworzącej markę Vetements, kooperatywę z bratem Guramem jako prezesem. Potem była współpraca z Markiem Jacobsem w Louis Vuitton. – Przy Marku nauczyłem się jak się bawić. W pracowni mieliśmy urządzenie do karaoke. Marc śpiewał i palił, wpadała Kate Moss i już była impreza – wspomina. W porównaniu z Jacobsem współpraca z jego następcą, Nicolasem Ghesquierem ”przypominała laboratorium”. – Precyzja i perfekcja – dodaje.

Z Vetements do Balenciagi

Awans Gvasalii do prestiżowego działającego od 98 lat domu mody Balenciaga po zaledwie trzech latach kierowania Vetements był dla branży sporym zaskoczeniem. – Przejście do tak pięknego domu mody z tak długą tradycją i możliwość połączenia tego z moją estetyką to coś zupełnie niesamowitego. Oczywiście nie mogę robić tego, co w Vetements, ale z drugiej strony Vetements to nie tylko ja, to cały zespół ludzi.

Foto: Getty Images Balenciaga
Foto: Getty Images Balenciaga
Foto: Getty Images Balenciaga

W zdekonstruowanych ubraniach Vetement wyraźnie widać wpływy Margieli – choć Gvasalia twierdzi, że inspiracją jest też Comme des Garçons – lecz jak tłumaczy, różnica polega na tym, że nie próbuje być awangardowy ani konceptualny. – Tu nie chodzi o pokazy, a o to, co ludzie mają w szafach. To przede wszystkim biznes, ważne, żeby ludzie nosili te ubrania, im więcej tym lepiej dla mnie.

Co w takim razie chce powiedzieć poprzez Vetements? – Właściwie to nic – wzrusza ramionami.

Jak to było z TYMI pokazami

A jednak podczas pokazów Vetements – zorganizowanych w nocnym klubie, chińskiej restauracji i kościele – daje się wyczuć pewne rozdrażnienie. Modelki i modele pędzą po wybiegu jakby byli na amfetaminie, a wszyscy z rozmysłem dalecy od wytworności. Napis na bluzie z kolekcji na sezon jesień/zima nie budzi żadnych wątpliwości: ”YOU FUCK’N ASSHOLE”.

To moda pełna gniewu, dla której inspiracją są heavymetalowe zespoły i ich fani. Czyżby po głowie chodził mu atak terrorystyczny na salę koncertową Bataclan? – Och nie, nie, nie, nie – zapewnia, ale na chwilę się zamyśla. – Mieszkałem w tym czasie w Paryżu… Pamiętam, jak na drugi dzień szedłem rano przez Paryż, to było miasto zombie. Może i w naszym pokazie był jakiś gniew, całkiem możliwe, ale to było zupełnie podświadome. To tak, jak z tymi bluzami policyjnymi i ochroniarskimi, jakie zrobiliśmy przed atakiem na ”Charlie Hebdo”. Chyba coś wisi w powietrzu. Bardzo to dziwne. W pewnym momencie ludzie czują takie rzeczy, a potem świat to filtruje.

O wykorzystywaniu wyłącznie białych modeli i modelek na wybiegach

Jednego, czego w oczach świata zabrakło w pokazach Vetements, to różnorodności etnicznej. Kilka dni później, podczas pierwszego pokazu Gvasalii dla Balenciagi po wybiegu także chodziły wyłącznie białe kobiety. Czy to nie dziwne jak na markę czerpiącą inspiracje z wielokulturowych przedmieść Paryża? – Cóż, pomyślałem, że skoro taki Donald Trump może zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych, to chyba śmiesznie, że ja, twórca ubrań, wydaję oświadczenie polityczne na temat różnorodności etnicznej – tłumaczy zupełnie poważnie Gvasalia. – Naszym kryterium doboru modelek była wyłącznie idea różnorodności charakterów. Mieliśmy bardzo różne typy dziewczyn. Lotta [Volkova, stylistka i modelka] i ja wywodzimy się z kultury, w której w ogóle nie ma takiego problemu, jak rasa. Nie mamy nawyku myślenia o politycznej poprawności. Myślę, że krytyka jest uzasadniona, ale z mojego punktu widzenia liczył się charakter tych dziewczyn, to było dla mnie ważne, a nie odcień ich skóry czy pochodzenie.

Foto: Getty Images Balenciaga
Foto: Getty Images Balenciaga

Gvasalia po raz pierwszy wydaje się zbity z tropu. Zapewne błędu nie powtórzy w tym domu mody. Szkoda, że w ogóle go popełniono, bo marka Vetements zrobiła wrażenie na branży i zwróciła na siebie uwagę. A gdy marka przyciąga uwagę świata, za wszystkim, co robi, stoi jakiś przekaz, nawet jeśli zależy jej tylko na sprzedaży ubrań.

Tłum. Lidia Rafa

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (117)

~Fury : Ubrania brzydkie - i to bez wyjatku. Jaki sens jest nosic brzydkie ubrania? Chyba zaden. Kazdy kto byl chociaz raz w Dover Street Market wie o czym mowa - moda nie do noszenia a juz na pewno nie dla normalnych ludzi. Dziwaczna, brzydka, niefunkcjonalna - po prostu jedna wielka pomylka. Zreszta obecnie wiele domow mody idzie w fatalnym kierunku - szczegolnie w modzie meskiej - Gucci, Givenchy, Prada, Kenzo, Dries van Notten, Dior ...jedna wielka katastrofa. W pokazach na wiosne 2017 tylko Armani ( Giorgio nie Emporio ) przykuwa uwage. Reszta - dno.
30 cze 16 00:52 | ocena: 99%
Liczba głosów:73
99%
1%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Der Weltbolschewismus : Hurra! Nareszcie moda mnie dogoniła, nie muszę niczego kupować wystarczy, że sięgnę do mej skromnej komódki i będę instant trendy! Sam noszę się z pomysłem na wylansowanie gumofilców, może to ten moment?
Dekadencja zazwyczaj zwiastuje wojny i rewolucje, obym się mylił, ale gdy widzę koszulkę z logo DHL na pipkocelebrytce, która sama nawet nie otwiera przesyłek, to wyobrażam sobie, co czuli Swierdłow i Jurowski. Czy projektant urodzony w Kraju Rad nie kuma tego, czy świadomie to kontestuje, czy może jest tak bystry, że cynicznie szydzi ze swoich klientów?
29 cze 16 23:23 | ocena: 97%
Liczba głosów:63
97%
3%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~. : A mi się podoba to, że robi z celebrytów pośmiewisko. Zapewne niejedna panienka nie wie, co oznacza skrót DHL, a poza tym już wyobrażam sobie z jaką dumą paraduje z bazarową torbą taką, jakich wiele było u ludzi handlujących bazarowymi ciuchami z taką różnicą, że ludzie handlujący kupowali te torby, bo były mocne, pojemne i tanie, a celebryci kupują, bo są drogie :) No i ze skóry, czyli nieekologiczne, więc z czasem wprowadzi się zamienniki ze sztucznego rattanu :) I to wielkie zdziwienie gdy taki celebryta zobaczy podobną torbę u handlującej babci :)
30 cze 16 10:08 | ocena: 94%
Liczba głosów:18
94%
6%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Mada i pogoń za nią : Mada i pogoń za nią (innością) jest wyłącznie dla ludzi, których można nazwać ciężkim przypadkiem medycznym...
Bezmózgowcy ubierający się tak jak im się (każe) wmawia, że to jest modne. Modowe przygłupy w stylu p. Sablewskiej dopełniają obraz nędzy i rozpaczy:)
29 cze 16 20:15 | ocena: 97%
Liczba głosów:136
97%
3%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~OFX : Ludzie czy wam mózgi odebrało dhl to może zaczniecie chodzić w koszulkach Castorama ładne czarne ....żeby na świecie było tylu popaprańców ...modowych nie wierze chcecie być kurierami to to dhl
29 cze 16 21:02 | ocena: 100%
Liczba głosów:95
100%
0%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~rychu : ciemny lud wszystko kupi. za 5Ł nikt by nie zwrócił uwagi, ale daj cenę 195Ł... to się nazywa zasada stolika z europalety
29 cze 16 20:48 | ocena: 100%
Liczba głosów:86
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~kupiec stadionowy : te torby ze zdjęcia wyglądają jak torby bazarowe ze stadionu 10lecia :)
29 cze 16 21:20 | ocena: 100%
Liczba głosów:103
100%
0%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~that's all : Świat dawno oszalał, ale na pewno z powodu koszulek DHL. Po co te durnowate tytuły?
29 cze 16 20:33 | ocena: 98%
Liczba głosów:48
98%
2%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~o nie : Koszulki z DHL to albo reklama albo jakaś ukryta rządza nierobów do uczciwej pracy
29 cze 16 20:17 | ocena: 98%
Liczba głosów:47
98%
2%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Emerytka J : Te modelki brzydkie tak jak te kreacje! Kto to ogląda i jeszcze za to płaci? DHL?
29 cze 16 20:49 | ocena: 98%
Liczba głosów:82
98%
2%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email