Top Lista Osobista #26: Agnieszka Wesołowska

Tym razem będzie rebeliancko. Nie dlatego, że jestem typem buntownika, wręcz przeciwnie. To zbieg pewnych okoliczności, które przelały czarę goryczy. Aby nieco zmniejszyć tematyczny ciężar mojego felietonu, podjęłam także tematy lekkie i błahe. Co zaprzątało moje myśli przez kilka ostatnich tygodni?

Foto: Zdjęcia własne VU MAG

Tak się składa, że ostatnio dopadają mnie tematy wagi ciężkiej. A to włączony na VOD film okazuje się historią zniewolenia ciemnoskórych Amerykanów, a to zaciekawi mnie historia tworzenia się ruchów feministycznych. Za oknem widzę żywo przemieszczający się tłum ludzi z transparentami ukazującymi damskie narządy rodne i kobiety wykrzykujące prawo do samostanowienia. Nie może być inaczej - takie obrazki tworzą osobistą perspektywę. Ale na początek kilka nieco lżejszych tematów.

1. Białe trampki Converse ze skóry

Do Conversów mam słabość jak do każdej klasyki. Tym razem kultowe Chuck Taylor’y szczerze mnie zadziwiły swoją nową formą. Znane nam płótno zostało zastąpione prawdziwą skórą! Dzięki temu trampki są nieco cieplejsze, ale przede wszystkim znacznie trwalsze! No i znacznie łatwiej utrzymać je w czystości, zwłaszcza te w białym kolorze. Ja jestem zakochana!

Foto: Converse Converse Chuck Taylor White Leather

2. Kosmetyki do stylizacji włosów Kardashian Beauty

Mało kto wie, że do bujnego portfolio ciekawych pomysłów na zarabianie pieniędzy, siostry Kardashian dorzuciły także produkcję kosmetyków do stylizacji włosów. „Produkcję”  to chyba za dużo powiedziane, gdyż kardashiankowe specyfiki tworzy koncern Farouk (notabene-rewelacyjna marka specjalizująca się w pielęgnacji i stylizacji włosów). Kim, Khloe i Kourtney użyczają jej swoich twarzy i …włosów. Szczerze zaintrygowana jakością produktów sygnowanych przez Kardashianki zamówiłam: krem do podkreślenia skrętu włosów, olejek do wygładzania i lakier. Muszę przyznać, że wszystkie te produkty są absolutnie rewelacyjne i przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Już dawno nie spotkałam tak dobrych kosmetyków do stylizacji włosów. Polskim dystrybutorem jest sklep Kerashop, a kosmetyki możecie kupić na stronie internetowej.

Foto: Getty Images Kardashian beauty
Foto: Getty Images Kardashian beauty

3.  Dziewuchy Dziewuchom

Jakiś czas temu w eterze politycznego i społecznego dyskursu pojawił się projekt ustawy antyaborcyjnej o złudnej nazwie „Prawo do Życia”, który przedstawiła Fundacja Pro. Nazwany jest projektem obywatelskim, ale trudno nie zauważyć gorącego poparcia rządu dla absolutnej radykalizacji obecnej ustawy. Wspomnę tylko, że obowiązujące w Polsce prawo dopuszcza aborcję w 3 przypadkach: gdy ciąża zagraża życiu i zdrowiu matki, badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego (gwałtu, kazirodztwa). Nikt, a tym bardziej prawo, nie daje w naszym kraju przyzwolenia na „mordowanie dzieci”, co zarzucane jest kobietom, które sprzeciwiają się zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Ja też się sprzeciwiam. Nie zgadzam się na to, by gromada facetów, którzy sami nie mają żon i rodzin, podejmowali decyzję za mnie lub za mojego męża. Nie zgadzam się na obowiązkowe cierpienie kobiet, które mimo tak traumatycznego przeżycia, jak gwałt, muszą urodzić dziecko swojego oprawcy. Nie zgadzam się na tragiczny los dzieci dorastających pod okiem kobiet, które w wyniku traumy z gwałtu, nie będą umiały być dobrymi matkami. Nie zgadzam się na to, by facet z kotem w domu decydował o moim losie, jeśli noszę w sobie pewną śmierć. To kobieta powinna zdecydować, czy mimo gwałtu będzie zdolna kochać swoje dziecko. To kobieta ze swoim mężem powinni zdecydować, czy chcą zaryzykować życie matki kosztem nienarodzonego dziecka. Koniec końców Polska jest państwem świeckim, nie katolickim. Z całym szacunkiem dla zagorzałych katolików, ale to nie Kościół ma decydować o tym, jak mają żyć obywatele tego kraju. Całym sercem i ciałem wspieram inicjatywę „Dziewuchy Dziewuchom”! Jestem dumna ze wszystkich, którzy mają odwagę wyjść na ulicę i walczyć o nasz los!

Foto: East News Manifestacje przeciwko ustawie antyaborcyjnej w Warszawie
Foto: East News Manifestacje przeciwko ustawie antyaborcyjnej w Warszawie
Foto: East News Manifestacje przeciwko ustawie antyaborcyjnej w Warszawie
Foto: East News Manifestacje przeciwko ustawie antyaborcyjnej w Warszawie

4. Film „Sufrażystka”

Na fali protestów przeciwko ustawie antyaborcyjnej włączyłam film „Sufrażystka”.  W rolę głównej bohaterki wcieliła się genialna Carey Mulingan. Obraz opowiada historię Maud, która mimo młodego wieku już wiele w swoim życiu przeszła. Jako nastolatka zaczęła katorżniczą pracę w pralni. Od tego czasu pracuje fizycznie po kilkanaście godzin dziennie, by zapewnić życie swojej rodzinie. Jej mąż również jest pracownikiem pralni, a jednak mimo wiele lżejszej pracy zarabia znacznie większe pieniądze. Maud jest przekonana, że wiedzie szczęśliwe życie u boku kochającego mężczyzny do momentu, gdy tworzący się ruch feministyczny nie otwiera jej oczu na rzeczywistość. Z grzecznej, wystraszonej i posłusznej dziewczynki Maud przeistacza się w pewną siebie, waleczną i świadomą swoich praw kobietę. Staje się symbolem ruchu feministycznego i nadzieją sufrażystek. Kim są? Wyzwolonymi, silnymi kobietami, które domagały się praw-wyborczych, moralnych, obywatelskich. Najpierw publicznie lekceważone i wyśmiewane, później uznane za zagrożenie dla świętości rodziny, honoru mężczyzn i porządku świata, a nawet praw boskich. Aresztowane, napiętnowane, więzione. To ich walka w końcu XIX i na początku XX wieku doprowadziła do przyznania im praw wyborczych. To ich walka zmieniła historię XX wieku, rozpoczynając ruchy emancypacyjne i przemiany społeczne. To dzięki nim my kobiety mamy dzisiaj prawo wyborcze, (teoretycznie) wyrównane wynagrodzenie w stosunku do mężczyzn, prawo do wykształcenia, rozwoju i awansu.

Foto: "Sufrażystka" Sufrażystka
Foto: "Sufrażystka" Sufrażystka

6. Secret by... Zosia

Na koniec chciałam wspomnieć o kobiecie, która sprawia, że ja czuję się jak kobieta. Zosia Jasińska, mój Anioł Stróż, mój promyk  w deszczowe dni, moja wróżka, która sprawia, że moja twarz nadaje się do ludzi. To za sprawą pięknych rzęs, które dosztukowuje do mojej powieki. Dzięki niej mam oczy! Niesamowite, że tak mały szczegół tak drastycznie decyduje o wyglądzie całej twarzy. Za każdym razem, gdy wychodzę z salonu Secret By, czuję się… piękna! A teraz ja zdradzę wam mały sekret – Zosia jest także szalenie utalentowaną wokalistką, więc gdy tylko kładę się na jej łóżku, prowokuję dyskusję i zatapiam się w pięknym dźwięku jej zmysłowego głosu. Polecam!

Tematy:

Nieprawidłowy email